Łączna liczba wyświetleń
wtorek, 27 listopada 2012
WYNIKI CANDY:)
Witajcie kochane żeby nie trzymać was dłużej w niepewności mikołaj wytypował jako zwyciężczynie candy:
KASIE MICHALAK
http://kolorowyswiatkatarzyny.blogspot.com/
Pocieszanka natomiast jedzie do:
AGATY BEWICZ
bardzo dziękuje wszystkim za liczny udział oczywiście zapraszając na kolejne candy niebawem,a drogie zwyciężczynie prosze o przesłanie swoich adresów na adres:trendy77@op.pl
środa, 21 listopada 2012
Baśka uszyła tilde? nie do wiary;)
a teraz coś z ostatniej chwili moja pierwsza tilda a może coś tildo-podobnego? skończone
myślicie że ujdzie w tłumie?:)
jakie to prawdziwe...
LEKCJA DLA NAS WSZYSTKICH
Taksówkarz z Nowego Jorku napisał:
Przyjechałem pod adres do klienta, i zatrąbiłem. Po odczekaniu kilku minut, zatrąbiłem ponownie. Był późny wieczór, pomyślałem że klient się rozmyślił i wrócę do "bazy"... ale
zamiast tego zaparkowałem samochód, podszedłem do drzwi i zapukałem. "Minutkę!", odpowiedział wątły, starszy głos. Usłyszałem odgłos tak jakby coś było ciągnięte po podłodze...
Po długiej przerwie, otworzyły się drzwi. Stała przede mną niska , na oko dziewięćdziesięcioletnia kobieta. Miała na sobie kolorową sukienkę i kapelusz z dopiętym welonem; wyglądała jak ktoś z filmu z lat czterdziestych.
U Jej boku była mała nylonowa walizka. Mieszkanie wyglądało tak, jakby nikt nie mieszkał w nim od lat. Wszystkie meble przykryte były płachtami materiału.
Nie było zegarów na ścianach, żadnych bibelotów ani naczyń na blacie. W rogu stało kartonowe pudło wypełnione zdjęciami i szkłem.
"Czy mógłby Pan zanieść moją torbę do samochodu?", zapytała. Zabrałem walizkę do auta, po czym wróciłem aby pomóc kobiecie.
Wzięła mnie za rękę i szliśmy powoli w stronę krawężnika.
Trzymała mnie za ramię, dziękując mi za życzliwość. "To nic", powiedziałem, "Staram się traktować moich pasażerów w sposób, w jaki chciałbym aby traktowano moją mamę."
"Och, jesteś takim dobrym chłopcem" , odrzekła. Kiedy wsiedliśmy do samochodu, dała mi adres, a potem zapytała: "Czy mógłbyś pojechać przez centrum miasta?
"To nie jest najkrótsza droga", odpowiedziałem szybko, włączając licznik opłaty.
"Och, nie mam nic przeciwko temu", powiedziała. "Nie spieszę się. Jestem w drodze do hospicjum..."
Spojrzałem w lusterko. Jej oczy lśniły. "Nie mam już nikogo z rodziny", mówiła łagodnym głosem. "Lekarz mówi, że nie zostało mi zbyt wiele..."
Wyłączyłem licznik... "Którędy chce Pani jechać?"
Przez kilka godzin jeździliśmy po mieście. Pokazała mi budynek, gdzie kiedyś pracowała jako operator windy.
Jechaliśmy przez okolicę, w której żyła z mężem jako nowożeńcy. Poprosiła bym zatrzymał się przed magazynem meblowym który był niegdyś salą balową, gdzie chodziła tańczyć jako młoda dziewczyna.
Czasami prosiła by zwolnić przy danym budynku lub skrzyżowaniu, i siedziała wpatrując się w ciemność, bez słowa.
Gdy pierwsze promienie Słońca przełamały horyzont, powiedziała nagle "Jestem zmęczona. Jedźmy już proszę". Jechaliśmy w milczeniu pod wskazany adres. Był to był niski budynek z podjazdem, tak typowy dla domów opieki.
Dwaj sanitariusze wyszli na zewnątrz gdy tylko zatrzymałem się na podjeździe. Musieli się jej spodziewać. Byli uprzejmi i troskliwi..
Otworzyłem bagażnik i zaniosłem małą walizeczkę kobiety do drzwi. Ona sama została już usadzona na wózku inwalidzkim.
"Ile jestem panu winna?" Spytała, sięgając do torebki.
"Nic", powiedziałem.
"Trzeba zarabiać na życie", zaoponowała.
"Są inni pasażerowie," odpowiedziałem.
I nie zastanawiając się kompletnie nad tym co robię, pochyliłem się i przytuliłem Ją. Objęła mnie mocno.
"Dałeś staruszce małą chwilę radości", powiedziała. "Dziękuję".
Uścisnąłem jej dłoń, a następnie wyszedłem w półmrok poranka .. Za mną zamknęły się drzwi - był to dźwięk zamykanego Życia ..
Tego ranka nie zabierałem już żadnych pasażerów.Jeździłem bez celu, zagubiony w myślach. Co jeśli do kobiety wysłany zostałby nieuprzejmy kierowca, lub niecierpliwy aby zakończyć jego zmianę? Co gdybym nie podszedł do drzwi, lub zatrąbił tylko raz, a następnie odjechał?
Myśląc o tym teraz, nie sądzę, abym zrobił coś ważniejszego w całym swoim życiu.
Jesteśmy uzależnieni od poszukiwania emocjonujących zdarzeń i pięknych chwil, którymi staramy się wypełnić nasze życia.
Tymczasem Piękne Chwile mogą przydarzyć się nam zupełnie nieoczekiwanie, opakowane w to, co inni mogą nazwać rutyną. Nie przegapmy ich..
Po długiej przerwie, otworzyły się drzwi. Stała przede mną niska , na oko dziewięćdziesięcioletnia kobieta. Miała na sobie kolorową sukienkę i kapelusz z dopiętym welonem; wyglądała jak ktoś z filmu z lat czterdziestych.
U Jej boku była mała nylonowa walizka. Mieszkanie wyglądało tak, jakby nikt nie mieszkał w nim od lat. Wszystkie meble przykryte były płachtami materiału.
Nie było zegarów na ścianach, żadnych bibelotów ani naczyń na blacie. W rogu stało kartonowe pudło wypełnione zdjęciami i szkłem.
"Czy mógłby Pan zanieść moją torbę do samochodu?", zapytała. Zabrałem walizkę do auta, po czym wróciłem aby pomóc kobiecie.
Wzięła mnie za rękę i szliśmy powoli w stronę krawężnika.
Trzymała mnie za ramię, dziękując mi za życzliwość. "To nic", powiedziałem, "Staram się traktować moich pasażerów w sposób, w jaki chciałbym aby traktowano moją mamę."
"Och, jesteś takim dobrym chłopcem" , odrzekła. Kiedy wsiedliśmy do samochodu, dała mi adres, a potem zapytała: "Czy mógłbyś pojechać przez centrum miasta?
"To nie jest najkrótsza droga", odpowiedziałem szybko, włączając licznik opłaty.
"Och, nie mam nic przeciwko temu", powiedziała. "Nie spieszę się. Jestem w drodze do hospicjum..."
Spojrzałem w lusterko. Jej oczy lśniły. "Nie mam już nikogo z rodziny", mówiła łagodnym głosem. "Lekarz mówi, że nie zostało mi zbyt wiele..."
Wyłączyłem licznik... "Którędy chce Pani jechać?"
Przez kilka godzin jeździliśmy po mieście. Pokazała mi budynek, gdzie kiedyś pracowała jako operator windy.
Jechaliśmy przez okolicę, w której żyła z mężem jako nowożeńcy. Poprosiła bym zatrzymał się przed magazynem meblowym który był niegdyś salą balową, gdzie chodziła tańczyć jako młoda dziewczyna.
Czasami prosiła by zwolnić przy danym budynku lub skrzyżowaniu, i siedziała wpatrując się w ciemność, bez słowa.
Gdy pierwsze promienie Słońca przełamały horyzont, powiedziała nagle "Jestem zmęczona. Jedźmy już proszę". Jechaliśmy w milczeniu pod wskazany adres. Był to był niski budynek z podjazdem, tak typowy dla domów opieki.
Dwaj sanitariusze wyszli na zewnątrz gdy tylko zatrzymałem się na podjeździe. Musieli się jej spodziewać. Byli uprzejmi i troskliwi..
Otworzyłem bagażnik i zaniosłem małą walizeczkę kobiety do drzwi. Ona sama została już usadzona na wózku inwalidzkim.
"Ile jestem panu winna?" Spytała, sięgając do torebki.
"Nic", powiedziałem.
"Trzeba zarabiać na życie", zaoponowała.
"Są inni pasażerowie," odpowiedziałem.
I nie zastanawiając się kompletnie nad tym co robię, pochyliłem się i przytuliłem Ją. Objęła mnie mocno.
"Dałeś staruszce małą chwilę radości", powiedziała. "Dziękuję".
Uścisnąłem jej dłoń, a następnie wyszedłem w półmrok poranka .. Za mną zamknęły się drzwi - był to dźwięk zamykanego Życia ..
Tego ranka nie zabierałem już żadnych pasażerów.Jeździłem bez celu, zagubiony w myślach. Co jeśli do kobiety wysłany zostałby nieuprzejmy kierowca, lub niecierpliwy aby zakończyć jego zmianę? Co gdybym nie podszedł do drzwi, lub zatrąbił tylko raz, a następnie odjechał?
Myśląc o tym teraz, nie sądzę, abym zrobił coś ważniejszego w całym swoim życiu.
Jesteśmy uzależnieni od poszukiwania emocjonujących zdarzeń i pięknych chwil, którymi staramy się wypełnić nasze życia.
Tymczasem Piękne Chwile mogą przydarzyć się nam zupełnie nieoczekiwanie, opakowane w to, co inni mogą nazwać rutyną. Nie przegapmy ich..
niedziela, 11 listopada 2012
WYRÓŻNIENIA:) i kawa na ławe
Witajcie dziewczyny dzisiejsze pisanie to raczej podziękowanie za wyróżnienie na które uważam że nie zasługuję,ale skoro już mnie wyróżniłyście to bardzo serdecznie chcę podziękować Kasi z Galerii w podworcu a także Amnie(za błedy w odmianie przepraszam;) z bloga http://lookinginspirations.blogspot.de dziewczyny buziaki dla was:*na pytania odpowiadam:)
_________________________________________
1. jajko czy kura?-jajko
2. białe czy czarne?-czarne
3. być czy mieć?-być
4. gepard czy królik?-królik
5. wino czy piwo?-piwo
6. młodość czy wieczność?-wieczność
7. kamienie czy piasek?-piasek
9. miód czy gorczyca?-miód
10. róża czy jaśmin?-jaśmin
11. elf czy aniołek?:)-elf
2. białe czy czarne?-czarne
3. być czy mieć?-być
4. gepard czy królik?-królik
5. wino czy piwo?-piwo
6. młodość czy wieczność?-wieczność
7. kamienie czy piasek?-piasek
9. miód czy gorczyca?-miód
10. róża czy jaśmin?-jaśmin
11. elf czy aniołek?:)-elf
_________________________________________
1.biel czy czerń?-czerń
2.lato czy zima?-lato
3.film czy książka?-film
4.różowy czy niebieski?-różowy
5. szydełkowanie czy druty?-druty
6.blog czy portal?-blog
7.najweselszy film to...''Nieuchwytni''
8.śmieszne wspomnienie minionego miesiąca to...moje urodziny
9.czego nie lubisz robić?gotować
10.najukochańszy napój to...kawa
11.z domu nie wyjdę bez....makijażu;)
Żeby tradycji stało sie za dość zabawę przekazuje dalej jednak troszkę ją okroję ja nominuję 5 blogów:)
1)http://recenzjo-mania.blogspot.com/
2)http://zwiatremipodwiatr-ana.blogspot.com/
3)http://szycieisabell.blogspot.com/
4)http://domnagorce.blogspot.com/
5)http://oneroomflat.blogspot.com/
DZIEWCZYNY ZAPRASZAM PO ODBIÓR WYRÓŻNIEŃ I ODPOWIEDZ NA MOJE PYTANIA:)
1)szarlotka czy piernik?
2)szkalnka czy kubek?
3)kropki czy paski?
4)czapka czy kaptur?
5)ciepło czy zimno?
No i jeszcze pochwalę się moim nowym Aniołem stróżem kupiłam go za całe 20 zł
zrobiłam też chorągiewki które ślubny wracając z pracy skomentował
''kochana co my jakiś festyn organizujemy czy pit stop'';)
A na koniec zważając na fakt że pora popołudniowa zapraszam was na kawkę i ciasto marchewkowe według przepisu Arabeski :)
Żeby tradycji stało sie za dość zabawę przekazuje dalej jednak troszkę ją okroję ja nominuję 5 blogów:)
1)http://recenzjo-mania.blogspot.com/
2)http://zwiatremipodwiatr-ana.blogspot.com/
3)http://szycieisabell.blogspot.com/
4)http://domnagorce.blogspot.com/
5)http://oneroomflat.blogspot.com/
DZIEWCZYNY ZAPRASZAM PO ODBIÓR WYRÓŻNIEŃ I ODPOWIEDZ NA MOJE PYTANIA:)
1)szarlotka czy piernik?
2)szkalnka czy kubek?
3)kropki czy paski?
4)czapka czy kaptur?
5)ciepło czy zimno?
No i jeszcze pochwalę się moim nowym Aniołem stróżem kupiłam go za całe 20 zł
zrobiłam też chorągiewki które ślubny wracając z pracy skomentował
''kochana co my jakiś festyn organizujemy czy pit stop'';)
A na koniec zważając na fakt że pora popołudniowa zapraszam was na kawkę i ciasto marchewkowe według przepisu Arabeski :)
czwartek, 8 listopada 2012
MIKOŁAJOWE CANDY W PIĘKNIDEŁKU DO 27.11:)
OGŁASZAM CANDY MIKOŁAJOWE W PIĘKNIDEŁKU
jeśli byłaś grzeczna mikołaj ma prezent
jaki????
Cukierasem jest torba filcowa z sową:)
druga osoba natomiast na pocieszankę otrzyma tabliczkę
a co trzeba zrobić?
*zostawić komentarz pod postem
*zamieścić informacje o candy na swoim blogu
*osoby nie blogujące proszę o zostawienie e-malila
*będzie mi bardzo miło jeśli dodacie do
obserwowanych mój blog ale oczywiście nie jest to konieczne
ZAPISY DO 27.11.2012
WYNIKI CANDY ZOSTANĄ OGŁOSZONE DNIA 28.11.2012
SERDECZNIE ZAPRASZAM:)
post pod postem i dzień do bani
Hej gwiazdeczki dzisiaj muszę sobie trochę popisać bo mam doła,a skąd on sie wziął?a no z tego że szukam pracy ,mój ślubny również i nic z tego:/tzn mój ślubny jeszcze pracuje ale do czasu kiedy spadnie śnieg taki zawód brukarza.Oczywiście umiejętności te są nabyte a nie wyuczone z wykształcenia jest technikiem budowlanym wiec wydawało by sie że o prace blisko dużego miasta nie problem a jednak :( ze mną jest podobnie szukam i nic,co prawda studiów żadnych nie skończyłam ale maturę i 9 lat pracy mam na koncie wiec całkowitym Świeżakiem nie jestem.Gula zaczęła mi skakać wczoraj jeszcze bardziej jak pojechałam na rozmowę o prace praca przy sprzedaży kosmetyków w centrum handlowym i wiecie co usłyszałam 700zł na miesiąc i umowa zlecenie no myślałam że ze stołka spadnę,szybko sobie to w głowie przekalkulowałam i wszyło by na to że zarabiała bym 450 zł po odliczeniu dojazdów to zostaje kur... chyba na waciki czy u was jest podobnie?bo ja się już zaczynam zastanawiać czy ze mną jest coś nie halo....ufff wygadałam sie to moje pisanie czasem nie ma ładu i składu ale z polskiego to ja nigdy dobra nie byłam więc wybaczcie:)teraz przyjemniejsza cześć postu a mianowicie prezent z wymianki motylkowej ZUZA jesteś wielka pięknie dziękuje wszystko mi sie bardzo podoba i mam kolejnego anioła do mojej kolekcji:)
a teraz jeszcze pora na metamorfozę
półki i transferową zasłonkę:)
A za minut chwilka zapraszam na candy mikołajowe w pięknidełku:)
wtorek, 30 października 2012
do czego przyda sie chustka?
....jeden z blogerów napisał''TEN BLOG POWINIEN BYĆ PRZEPISYWANY NA RECEPTĘ'' i ja te słowa potwierdzam.Żegnaj Asiula leć do słonka:)
poniedziałek, 29 października 2012
cuda CUDOWNOŚCI
witam z zasypanych okolic Krakowa przybywam do was żeby się chwalić;)brałam udział w wymiance jesiennej u Izuni klik a moją parą była Agunia z aniołowa klik,zobaczcie co dostałam oczopląsu można dostać AGUNIA dziękuje strasznie strasznie bardzo bardzo nawet mi się nie śniły takie cudeńka,taka trochę jestem dzisiaj wymięta ale się ofociłam;)buziaki
a to moja paczuszka która pojechała do Agi mam nadzieje ze jej się spodobała;)
niedziela, 28 października 2012
tabliczki shabby chic DIY
hej moje kochane czytaczki:)dawno mnie nie było z żadnymi nowymi wieściami ale czytam was regularnie ja chyba sie pogrążam w jakiejś depresji jesienno (a może już zimowej?) mam lenia na maxa nic mi sie nie chce choć ostatnio jedyna nowością są tabliczki w stylu shabby chic które własnoręcznie zrobiłam jak wam sie podobają?:) miłego wieczorku wam życzę buziaki
czwartek, 20 września 2012
transfer kolejne podejście HERITAGE 3W1
hej moje czytaczki kochane no wiec zrobiłam kolejne podejście do transferu tym razem ofiarą padło to ''cuś''niby na mleko już kiedyś próbowałam z wikolem jednak skończyło sie to ponownym malowanie wyszła mi jedna wielka plama,wiec tym razem uzbrojona w klej FIRMY HARITAGE 3W1 przystąpiłam do działania i co i co udałoooooooooooooo sieeeeeeeeeeee:) i chyba nawet fajnie wygląda ;) na koniec członek rodziny który spędza najwięcej czasu na sofie,w sumie to nie wiem komu pokazuje ten jęzor mnie czy wam:)?buziaki miłego dnia
niedziela, 16 września 2012
w końcu są...............rameczki z kokardkami
hej gwiazdeczki jakiś czas temu gdzieś w sieci spodobały mi sie rameczki wiszące na wstążeczkach no i oczywiście musiałam mieć podobne,bo przecież jak sie upre to nie ma zmiłuj;)kupiłam wiec na allegro takie surowiaki po 1,80 i malu malu i mam to co chciałam,żeby tego było mało to w tygodniu w sh wychaczyłam takie cudo ażurowe niby to obrus niby nie u mnie w każdym bądź razie robi za narzutę na narożnik tak się z nim jakoś przytulniej zrobiło no i mojej yoreczce Tośce też sie podoba jak sie walnie po długości to trzeba ją wołami ściągać;) buziaki do następnego:)
czwartek, 13 września 2012
WYMODZIŁAM SERDUSZKO I CHWOST
heloł kobietki przeprosiłam się dzisiaj z maszyną do szycia postanowiłam że uszyje sobie serduszko i wyszło mi takie cusik wiem wiem szału macicy nie ma ale na dobry początek chyba może być jak myślicie?chwost bardziej mi się podoba no i oczywiście łatwiejszy w wykonaniu:)
dobrej nocki wam życzę:*
niedziela, 9 września 2012
Transfer na tkanine PODUCHY
Hej kochane:)wczoraj postanowiłam znowu zmierzyć sie z transferem za pomocą nitro i niestety znowu średnio byłam zadowolona z efektu,niestety u mnie w mieście jest tylko jedno ksero i te wydruki z niego wcale sie specjalnie nie chcą odbijać,u mnie lepiej sie przenosi wydruk ze zwykłej atramentówki ale i tak jakos dziwnie mi sie wylewa poza kontury:/tym razem miałam z zanadrzu farbke do tkanin i pomyślałam że jak mi wyjdzie podobnie jak poprzednio to bede musiała malować no i pech chciał że nie wyszło,poniżej zobaczycie transfer ten bardzo blady jest z xera a ten ciemniejszy z atramentówki ale i tak nie o to mi chodziło wiec poprawiłam całość farbką po wyschnięciu zaprasowałam żelazkiem przez szmatkę jak w instrukcji i teraz mam poduchy takie jak chciałam z naszymi inicjałami:)
buziaki
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)




.jpg)


